Refleksja nad paraszą Wajiszlach 5786
Wyobraźmy sobie scenę: Jaakow siedzi w kawiarni na Nowym Świecie w Warszawie albo w dzielnicy Kazimierz w Krakowie. Podchodzi znajomy: „Cześć Jaakow, jak leci? Co słychać?” Jaakow się uśmiecha: „Życie? Cudownie. Dobra praca, dzieci w świetnych szkołach, szabatowe kolacje z przyjaciółmi, wakacje w górach albo nad Bałtykiem… Jedyny problem, że kiedy wszystko jest tak spokojne i normalne, ciągle czekam, aż znowu wybuchnie antysemityzm.”[…]



