• ABOUT
    • WHAT WE DO
      • OUR BROCHURE
      • CLERGY CABINET BLOG
      • CONGREGATIONAL HAPPENINGS
      • UKRAINE
        • JANUSZ KORSZAK CHILDCARE CENTER SUPPORTING SPYNKA
        • IN THE MATTER OF UKRAINE – WEBINAR
        • SUITCASES OF LOVE: CHAPTER 1
        • SUITCASES OF LOVE: CHAPTER 2
        • UKRAINIAN REFUGEE AID UPDATES
        • INTERIM PLANS AND GUIDING PRINCIPLES
        • SPECIAL REPORT UKRAINIAN REFUGEE RELIEF AND BEIT POLSKA REDEVELOPMENT
      • EVENTS
        • MORE EVENTS
        • CONCERTS
      • INITIATIVES
      • VISITING POLAND
      • HOLIDAYS
      • NARRATIVES
        • MORE NARRATIVES ON RABBI BELIAK’S BLOG
      • BEIT
        • BEIT WARSZAWA
        • BEIT TROJMIASTO
        • BEIT CENTRUM KI TOV
      • LIFECYCLE EVENTS
      • PAST TOURS OF POLAND
      • STEP-BY-STEP
        • Turning Points in Jewish History; The First Class
  • WEBSITE
  • WEBINARS
    • Turning Points in Jewish History
  • NEWSLETTER ARCHIVE
  • ENGLISH SERMONS
  • POLISH SERMONS
  • CONTACT
  • DONATE

FJRP Blog

Friends of Jewish Renewal in Poland

Friends of Jewish Renewal in Poland logo
You are here: Home / Polish Sermons / Mięsień, którego Ezaw nigdy nie zbudował

Mięsień, którego Ezaw nigdy nie zbudował

By Menachem Mirski PhD 11/21/2025 Leave a Comment Filed Under: Polish Sermons

ENGLISH TRANSLATION HERE

Refleksja nad Paraszą Toldot 5786

Photo of Rabbi Menachem Mirski

Rabbi Menachem Mirski

Parsza Toldot… Toldot oznacza „Pokolenia”. A jeśli mówimy o pokoleniach… mówimy często o ogromnej ilości dramatu. Mamy więc intrygę, nieetyczną intrygę według wielu komentatorów, potem reakcję na nią – gniew, strach, nagrodę, karę… a niektórzy powiedzieliby, że jakąś formę karmy. Dziś skupię się tylko na początku historii: Jakubie, Ezawie i przejęciu pierworództwa.

W skrócie: Dwaj bracia, Jakub i Ezaw, zaczęli walczyć ze sobą już w łonie matki – tak gwałtownie, że aż krzyknęła z bólu. Bóg powiedział do niej: „Dwa narody walczą w twoim łonie, dwa ludy już podzielone, starszy będzie służył młodszemu”. Walczą także przy porodzie; potem dorastają i stają się zupełnie przeciwnymi charakterami – Ezaw to surowy, impulsywny myśliwy; Jakub to spokojny, cichy mieszkaniec namiotów, taki społeczny intelektualista.

Rywalizacja trwa dziesięciolecia i w pewnym momencie Ezaw, przekonany, że umrze z głodu, przysięga oddać swoje pierworództwo – podwójną część spadku i przywództwo przymierza – za jeden posiłek. Historia toczy się dalej, ale to jest kluczowy moment, na którym dziś się skupimy. Ezaw jest generalnie dobrym człowiekiem, ale żyje tak intensywnie chwilą obecną, że w końcu przyznaje, iż nie obchodzi go przyszłość – może umrzeć w każdej chwili. Gdy zdaje sobie sprawę, że sprzedaje swoją przyszłość za miskę soczewicy. Sprzedaje przyszłość za… natychmiastową gratyfikację.

Natychmiastowa gratyfikacja. W czym problem? W danej chwili czujesz się źle, ale wiesz, co sprawi, że poczujesz się świetnie, więc robisz wszystko, co daje ci szczęście i czujesz się świetnie. Problem rozwiązany. O co tyle hałasu? Po co w ogóle dalsza dyskusja?

No cóż, wszyscy wiemy – mam na myśli dorosłych wśród nas – że to fatalne rozwiązanie. Każdy, kto próbował oprzeć całe swoje życie wyłącznie na natychmiastowej gratyfikacji, po jakimś czasie znalazł się w wielkiej duchowej i psychologicznej dziurze… bez sensu, bez celu, bez żadnych aspiracji… i depresja, przy czym właściwie „bez prawa” do depresji, bo sam sobie to zrobiłeś!

W dzisiejszym świecie przykładów natychmiastowej gratyfikacji jest bez liku: jedzenie ultra-przetworzonego fast foodu zamiast „normalnego jedzenia”, oglądanie treści dla dorosłych zamiast budowania romantycznych, intymnych relacji, scrollowanie mediów społecznościowych albo cokolwiek innego na telefonie CAŁY DZIEŃ.

W zeszłym roku ukazała się znakomita książka na ten temat: „The Anxious Generation” Jonathana Haidta. Autor dowodzi, że smartfony i media społecznościowe wywołały katastrofalny kryzys zdrowia psychicznego wśród Pokolenia Z, zmieniając dzieciństwo z opartego na zabawie na oparte na telefonie. Stały dostęp do lajków, streaków i nieskończonego scrollowania przejmuje system dopaminowy, tworząc wzorce podobne do uzależnienia: wysokoczęstotliwe, nieprzewidywalne nagrody, które najpierw nadmiernie stymulują, a potem odczulają ścieżki nagrody. Prowadzi to do chronicznego niedostymulowania w prawdziwym życiu, wysokiego poziomu lęku, rozbicia uwagi, pozbawienia snu i niekończących się porównań społecznych. Długoterminowe konsekwencje to gwałtownie wyższe wskaźniki depresji, zaburzeń lękowych, samookaleczeń i samobójstw, opóźniony rozwój społeczny i emocjonalny, zmniejszona odporność. Wszystkie te efekty mogą utrzymywać się w dorosłości i zaburzać relacje, produktywność oraz ogólne samopoczucie.

Tak, wiemy też, jak gonitwa za natychmiastową gratyfikacją może zrujnować życie w bardzo obiektywny sposób: nie stawiamy sobie wielkich celów życiowych, niczego nie poświęcamy, więc w efekcie niczego nie osiągamy… i po wielu latach jesteśmy dokładnie w tym samym miejscu co wcześniej. Jeśli wcześnie uświadomisz sobie, że to nie jest dobra droga, możesz jeszcze naprawić swoje życie, zabrać się na poważnie, wytyczyć sensowne cele, znaleźć partnera/partnerkę, zdobyć wykształcenie, pracę i być szczęśliwym.

Ale dziś chciałbym skupić się na innych, psychologicznych aspektach. Moje pytanie brzmi: co to robi z tobą psychologicznie, z twoim mózgiem? W jaki sposób nastawienie na gonitwę za natychmiastową gratyfikacją określa twoją przyszłość nawet po tym, jak uświadomisz sobie, że to nie jest dobra droga?

Jednym z efektów tego nastawienia, który może przetrwać długo po twoim „powrocie do Boga”, po twojej teszuwie, jest to, że skupienie na natychmiastowej gratyfikacji czyni cię… reaktywnym. Czyni cię impulsywnym lub wzmacnia twoją impulsywność i reaktywność, jeśli już wcześniej byłeś takim człowiekiem. Istnieją na to solidne dowody z psychologii i neurobiologii. I ta impulsywność, reaktywność wychodzi z ciebie w najmniej oczekiwanych sytuacjach. Jeśli tak się stanie, ludzie to zobaczą i będziesz postrzegany jako bezsilny, słaby, a więc – niewiarygodny, jako osoba, której nie można powierzyć odpowiedzialnych zadań. W tym momencie możesz już być nową, przemienioną, silną osobą, ale twoje stare „ja” powróci, by cię ugryźć w najmniej spodziewanym momencie. Ludzie, którzy cię znają, mogą ci wybaczyć, ale ci, którzy cię nie znają – już niekoniecznie. Ludzie wpływowi będą tobą gardzić, widząc twoje stare nawyki i ciebie jako osobę reaktywną. Ludzie wpływowi cenią odporność, a ty właśnie pokazałeś, że jej nie masz. Nie powierzą ci niczego, co naprawdę się liczy.

Twoja impulsywność i reaktywność w sferze emocji może łatwo zniszczyć każdą relację, jaką masz. Romantyczne – te to na pewno – ale wiele innych też. Prawdopodobnie staniesz się osobą, która odzywa się tylko wtedy, gdy czegoś potrzebuje. To nie jest dobra cecha. Kiedy ktoś ciągle kalkuluje, co może wziąć, pokazuje, że nigdy nie nauczył się budować czegoś wartego zachowania. Sygnalizuje to ubóstwo mentalne i brak kontroli.

Dlatego twoje stare nawyki zostaną z tobą dłużej i mogą fatalnie wpłynąć na to, jak inni cię postrzegają, a ty możesz nie być w stanie nic z tym zrobić. Im wcześniej zminimalizujesz swoje przywiązanie do natychmiastowej gratyfikacji albo naprawdę nauczysz się je kontrolować – tym lepiej dla ciebie! A jeśli z tym walczysz i czujesz się winny – nie pozwól, by twoje poczucie winy i niepewność tobą rządziły, bo to też cię pomniejszy i może równie mocno zaszkodzić twoim relacjom.

Szabbat szalom,

Rabbi Mirski

Leave a Reply Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

  • Facebook
  • RSS
  • YouTube
DONATE TO OUR GENERAL FUND HERE
SUBSCRIBE TO OUR YOUTUBE CHANNEL
EUPJ_logo

Categories

Archives

Copyright © 2026· Friends of Jewish Renewal in Poland