Refleksja nad paraszą Wajigasz 5785
Pewien mężczyzna, w bardzo zaawansowanym wieku, dzwoni do firmy ubezpieczeniowej i mówi, że chce wykupić ubezpieczenie. Agent mówi: „Dobrze, bardzo dobrze, ile masz lat?” Mężczyzna mówi: „Mam sto lat”. „Sto??” – odpowiada agent – „Ojej, obawiam się, że nie możemy ci pomóc” – Mężczyzna odpowiada: „Nie, nie, musicie mi sprzedać to ubezpieczenie, ponieważ twoja firma już sprzedała ubezpieczenie mojemu ojcu”. „Ile lat ma twój ojciec?” – odpowiada agent – „Ma 120 lat”. „120?? Hmmm… no dobrze, wpadnij we wtorek wieczorem, zobaczymy, co da się zrobić”. Mężczyzna mówi: „Nie mogę przyjść we wtorek, mój dziadek się żeni”. „Twój dziadek się żeni?? Ile ma lat??” „Ma 148 lat”. „148 i chce się ożenić?” Phi, jakby to był jego wybór…” – odpowiada mężczyzna – „Rodzice go żenią!”