• ABOUT
    • WHAT WE DO
      • OUR BROCHURE
      • CLERGY CABINET BLOG
      • CONGREGATIONAL HAPPENINGS
      • UKRAINE
        • JANUSZ KORSZAK CHILDCARE CENTER SUPPORTING SPYNKA
        • IN THE MATTER OF UKRAINE – WEBINAR
        • SUITCASES OF LOVE: CHAPTER 1
        • SUITCASES OF LOVE: CHAPTER 2
        • UKRAINIAN REFUGEE AID UPDATES
        • INTERIM PLANS AND GUIDING PRINCIPLES
        • SPECIAL REPORT UKRAINIAN REFUGEE RELIEF AND BEIT POLSKA REDEVELOPMENT
      • EVENTS
        • MORE EVENTS
        • CONCERTS
      • INITIATIVES
      • VISITING POLAND
      • HOLIDAYS
      • NARRATIVES
        • MORE NARRATIVES ON RABBI BELIAK’S BLOG
      • BEIT
        • BEIT WARSZAWA
        • BEIT TROJMIASTO
        • BEIT CENTRUM KI TOV
      • LIFECYCLE EVENTS
      • PAST TOURS OF POLAND
      • STEP-BY-STEP
        • Turning Points in Jewish History; The First Class
  • WEBSITE
  • WEBINARS
    • Turning Points in Jewish History
  • NEWSLETTER ARCHIVE
  • ENGLISH SERMONS
  • POLISH SERMONS
  • CONTACT
  • DONATE

FJRP Blog

Friends of Jewish Renewal in Poland

Friends of Jewish Renewal in Poland logo
You are here: Home / Polish Sermons / Wyjątkowość i duma

Wyjątkowość i duma

By Menachem Mirski PhD 07/11/2025 Leave a Comment Filed Under: Polish Sermons

ENGLISH TRANSLATION

Refleksja nad paraszą Balak 5785

Photo of Rabbi Menachem MirskiMotywem przewodnim naszej porcji Tory na ten tydzień jest historia Balaka, króla Moabu, który wzywa proroka Balaama, aby przeklął lud Izraela. Trzykrotnie, z trzech różnych ‘punktów obserwacyjnych” Balaam próbuje wypowiedzieć swoje przekleństwa; za każdym razem jednak spływają jego ust błogosławieństwa Izraela. Jeden z argumentów Balaama, usprawiedliwiającym jego niezdolność do przeknięcia narodu żydowskiego, brzmi następująco:

Czemże mi przeklinać? Wszak nie przeklął Pan! czemże mi złorzeczyć! Wszak nie złorzeczył Wiekuisty!

Oto ze szczytu skał widzę go, a z pagórków spoglądam nań: Oto lud, który oddzielnie mieszka, a między narody się nie zalicza! (Lb 23,8-9, tłum I. Cylkow)

Balaam miał rację, definiując jeden ważny element naszej tożsamości religijnej/narodowej: am lewadad jiszkon – „lud, który mieszka osobno”. Jest to nieunikniona, praktyczna konsekwencja naszego powołania do odrębności. Sama ta koncepcja może przynieść zarówno błogosławieństwo, jak i przekleństwo.

Wiele spośród uniwersalistycznych/kolektywistycznych ideologii i tradycji może mieć problem z tą prostą ideą. Nie zrozumcie mnie źle: nie twierdzę, że jest to w judaizmie lub w nas, Żydach coś, co by usprawiedliwiało, nie mówiąc już o byciu przyczyną antysemityzmu – coś takiego byłoby fundamentalnie błędnym rozumienie mojej sugestii (i oczywiście byłoby to antysemickie, bowiem każde twierdzenie, że coś w judaizmie lub lub coś w nas, Żydach, jest przyczyną antysemityzmu, jest z definicji antysemickie). Nie ignoruję również faktu, że jest wiele innych narodów i grup religijnych uważających się za wyjątkowe, wybrane, czy nawet za lepszych od innych – zdecydowanie tak jest.) Chodzi mi o to, że tak wielokrotne podkreślanie naszej odrębności w naszych fundamentalnych, świętych pismach i osadzenie tej koncepcji w samym sercu naszej tożsamości religijnej i narodowej może samo w sobie prowadzić do jej kwestionowania, i to kwestionowania, które nie zawsze jest czynione w dobrej wierze. To jest, powiedziałbym, pierwotny fakt, który po prostu musimy zaakceptować bo jest to fundamentalna część naszego istnienia i powołania w świecie.

Istnieją zasadnicze powody naszej odrębności. Jednym z najbardziej fundamentalnych jest to, że musieliśmy stać się odrębni, jedyni w swoim rodzaju, aby wprowadzić jakieś zmiany w świecie ludzkim. I to jest błogosławieństwo dla nas i dla otaczającego nas świata (pomimo, że on często zdaje sobie z tego sprawy). To, co nas otaczało – kultura starożytności, w tym kultura moralna i polityczna – było fundamentalnie nie do przyjęcia dla naszych przywódców, dla naszego ludu, ze względu na głęboką niezgodność z naszym sumieniem i wrażliwością. Powiedziałbym, że prawdopodobnie ludzie innych tradycji – przynajmniej niektórzy z nich – również postrzegali społeczno-kulturowy status quo w ten sposób; my jednak mieliśmy czelność go kwestionować, sprzeciwiać się mu i żyć według innych, lepszych standardów. Takie podejście zawsze wywołuje reakcję, często poniżającą lub wrogą.

Pozwólcie, że wyraże tu ponownie moją przewodnią myśl, moje przesłanie: idea odrębności, wyjątkowości, głęboko zakorzeniona w naszej żydowskiej tożsamości z reguły prowadzi do “asymetrycznej rozmowy” z ludźmi reprezentującymi inne grupy religijne lub etniczne. Zatem już na samym początku sprawy mogą potoczyć się albo dobrze, albo źle. Dobrze jest, gdy nasza rozmowa prowokuje więcej pytań i wzbudza bezstronne albo pozytywne zainteresowanie nami jako narodem i tradycją religijną. Sprawy mają się jednak kiepsko, gdy to początkowe kwestionowanie przeradza się w wrogość, pogardę, a w końcu – nienawiść. Tak, to dość powszechne, że ludzie są uprzedzeni, wiedzą wszystko lepiej i nie ma sensu z nimi rozmawiać, dlatego czasem nie da się nic zmienić, trzeba po prostu przejść do porządku dziennego. Jednakże wśród wszystkich narodów są miliony ludzi, którzy nas wspierają, szanują, a nawet uwielbiają. Dbajmy o nasze relacje z nimi, ponieważ jest to w rzeczywistości nasza podstawowa misja jako ludzi. Dlatego moje przesłanie na dziś brzmi następująco. Po pierwsze, nasze relacje z innymi narodami i grupami tożsamościowymi były i zawsze będą asymetryczne, co może powodować, że będziemy zachowywać się defensywnie, co nie jest dobre, nigdy. Musimy być tego świadomi, ilekroć stajemy w obliczu trudnej rozmowy lub relacji z kimś, kto ma problem z nami, jako ludźmi lub z Państwem Żydowskim. Powinniśmy zawsze dumnie wyrażać, a przez to bronić siebie, naszego narodu i naszej tradycji i nie pozwolimy innym definiować miejsca, z którego przemawiamy. Powinniśmy zawsze świadomie wybierać to miejsce, co czasami oznacza wzięcie głębokiego oddechu i rozważną, a bynajmniej nie impulsywną i nie emocjonalną reakcję. Z drugiej strony – i to jest druga część mojego dzisiejszego przesłania – sprawy nie są tak złe, jak mogłoby się wydawać w wiadomościach, mediach, mediach społecznościowych itd. Wciąż mamy wielu dobrych, prawdziwych przyjaciół w świecie nieżydowskim. I sprawy NAPRAWDĘ się poprawią – przywódcy Państwa Izrael, wraz z naszymi dzielnymi żołnierzami, uzbrojonymi w niezwykłą technologię i we współpracy ze USA zdołali zdziesiątkować niemal wszystkich naszych bliskowschodnich wrogów, neutralizując ogromną liczbę zagrożeń zewnętrznych. Postrzeganie nas jako narodu się zmieni i głęboko wierzę, że z czasem będzie się ono poprawiać. Ludzie mają krótką pamięć; za rok lub dwa wielu z nich nie będzie pamiętać, dlaczego stanęło po stronie tych, którzy nas nienawidzą i z nami walczą. I to jest przestrzeń dla naszego zaangażowania i działania: bądźmy dumni z bycia Żydami i zawsze dawajmy dobry przykład innym, niezależnie od ich tożsamości religijnej czy etnicznej.

Szabat szalom!

Rabin Mirski

Leave a Reply Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

  • Facebook
  • RSS
  • YouTube
DONATE TO OUR GENERAL FUND HERE
SUBSCRIBE TO OUR YOUTUBE CHANNEL
EUPJ_logo

Categories

Archives

Copyright © 2026· Friends of Jewish Renewal in Poland