• ABOUT
    • WHAT WE DO
      • OUR BROCHURE
      • CLERGY CABINET BLOG
      • CONGREGATIONAL HAPPENINGS
      • UKRAINE
        • JANUSZ KORSZAK CHILDCARE CENTER SUPPORTING SPYNKA
        • IN THE MATTER OF UKRAINE – WEBINAR
        • SUITCASES OF LOVE: CHAPTER 1
        • SUITCASES OF LOVE: CHAPTER 2
        • UKRAINIAN REFUGEE AID UPDATES
        • INTERIM PLANS AND GUIDING PRINCIPLES
        • SPECIAL REPORT UKRAINIAN REFUGEE RELIEF AND BEIT POLSKA REDEVELOPMENT
      • EVENTS
        • MORE EVENTS
        • CONCERTS
      • INITIATIVES
      • VISITING POLAND
      • HOLIDAYS
      • NARRATIVES
        • MORE NARRATIVES ON RABBI BELIAK’S BLOG
      • BEIT
        • BEIT WARSZAWA
        • BEIT TROJMIASTO
        • BEIT CENTRUM KI TOV
      • LIFECYCLE EVENTS
      • PAST TOURS OF POLAND
      • STEP-BY-STEP
        • Turning Points in Jewish History; The First Class
  • WEBSITE
  • WEBINARS
    • Turning Points in Jewish History
  • NEWSLETTER ARCHIVE
  • ENGLISH SERMONS
  • POLISH SERMONS
  • CONTACT
  • DONATE

FJRP Blog

Friends of Jewish Renewal in Poland

Friends of Jewish Renewal in Poland logo
You are here: Home / Polish Sermons / Moc i tożsamość: Równowaga między asymilacją a naszą żydowską tożsamością

Moc i tożsamość: Równowaga między asymilacją a naszą żydowską tożsamością

By Menachem Mirski PhD 12/19/2025 Leave a Comment Filed Under: Polish Sermons

Colorful Chanukah candlesENGLISH TRANSLATION HERE

Refleksja nad paraszą Mikec, 5786

Photo of Rabbi Menachem Mirski

Rabbi Menachem Mirski

Są w życiu chwile, które nie mają większego znaczenia dla ogólnego kierunku naszej życiowej drogi. W takich momentach możemy tymczasowo zrezygnować z dużej części naszej mocy, nawet z kontroli nad sobą, zwłaszcza jeśli wiemy, że w pobliżu jest ktoś, kogo kochamy, kto nie tylko nas nie zdradzi, ale zadba o nas w najlepszy możliwy sposób. Są jednak także chwile przełomowe, w których wszystko, co zrobimy lub jaką decyzję podejmiemy, zadecyduje o dalszej ścieżce naszego życia. A ponieważ nigdy nie mamy pewności, czy aktualnie przeżywana chwila jest kluczowa, czy nie, niektórzy mówią, że musimy pozostać czujni. Każdego dnia i przez cały czas – to minimalizuje ryzyko wszelkiego rodzaju porażki. I wzmacnia naszą relację z Bogiem.

W tegorocznej paraszy spotykamy Józefa w jednym z przełomowych momentów jego życia. W tym momencie Józef jest hebrajskim niewolnikiem, który stał się więźniem, a nagle wznosi się na szczyty egipskiej władzy. Faraon, zmartwiony snami o tłustych i chudych krowach, wzywa Józefa z lochu. Dzięki boskiemu wglądowi Józef interpretuje wizje jako zapowiedź obfitości, po której nadejdzie głód. Pod wrażeniem faraon mianuje go wicekrólem, ozdabiając go delikatnym lnianym ubraniem, złotym łańcuchem i nadając mu egipskie imię Safenat Paneach. Józef goli brodę, zakłada egipskie szaty i żeni się z córką kapłana. Jednak pod tą zasymilowaną powierzchownością Józef pozostaje głęboko Izraelitą: przypisuje swoją mądrość Bogu, nadaje synom imiona odzwierciedlające jego hebrajskie dziedzictwo – Menasze, „bo Bóg sprawił, że zapomniałem o całym moim trudzie”, i Efraim, „bo Bóg uczynił mnie płodnym w ziemi mojej niedoli” – a później ze łzami pojednania ujawnia swoją tożsamość braciom.

To napięcie między mocą a tożsamością leży w sercu paraszy. Józef dzierży ogromną władzę w obcym kraju, przyjmując jego zwyczaje, by prosperować, lecz nigdy w pełni nie poddaje swojego rdzennego ja. Równoważy asymilację – konieczną dla przetrwania i wpływu – z autentycznością, dbając o to, by jego działania były zgodne z jego wartościami. Ta narracja stawia nam wyzwanie nie tylko w kontekście naszej etnicznej czy religijnej tożsamości, ale po prostu na podstawowym, indywidualnym ludzkim poziomie: Jak poruszamy się po światach, które wymagają konformizmu, jednocześnie zachowując to, co czyni nas wyjątkowymi?

Gdy w tym tygodniu zapalamy chanukowe świece – w połowie święta – znajdujemy rezonansową paralelę w historii Machabeuszy. Powstanie machabejskie, upamiętniane w Chanuce, często jest upraszczane do starcia między żydowską czystością a grecką zepsuciem. Jednak historyczna rzeczywistość jest bardziej zniuansowana. Hasmoneusze, w tym Machabeusze, nie byli izolowanymi tradycjonalistami odrzucającymi wszelki hellenistyczny wpływ. Judea pod panowaniem Seleucydów już wcześniej wchłonęła elementy greckiej kultury: gimnazjony, dyskurs filozoficzny i systemy administracyjne. Niektórzy Żydzi, jak hellenizatorzy w Jerozolimie, posunęli się za daleko, przyjmując bałwochwalstwo i porzucając micwot. Jednak sami Machabeusze byli w pewnym sensie zasymilowani i asymilujący. Selektywnie przyjmowali to, co było korzystne w greckim społeczeństwie – taktyki wojskowe, być może nawet niektóre aspekty rządzenia – jednocześnie zaciekle broniąc żydowskiej suwerenności i praktyki religijnej.

Pomyślmy o Mattatiaszu i jego synach: Walczyli nie tylko przeciwko dekretom Antiocha IV zakazującym obrzezania i przestrzegania Szabbatu, ale także przeciwko wewnętrznej asymilacji, która podkopywała żydowską tożsamość. Jednak po zwycięstwie Hasmoneusze nie usunęli wszystkich greckich elementów; bili monety z greckimi napisami obok hebrajskich, a Jan Hirkan rozszerzał królestwo, korzystając z hellenistycznych sojuszy. To selektywne połączenie odzwierciedla podejście Józefa: przyjmowanie tego, co dobre w otaczającej kulturze – planowanie strategiczne, dyplomację – i wdrażanie tego w służbie żydowskiej ciągłości. Cud oleju, który wystarczył na osiem dni, symbolizuje nie odrzucenie, lecz odporność: mała ilość czystego oleju wystarczy, by przezwyciężyć i zniweczyć zanieczyszczenia – tak jak niezachwiana wiara Józefa wystarczyła pośród splendoru Egiptu.

Paraszat Mikec i Chanuka przypominają nam, że asymilacja nie jest binarna; to swego rodzaju taniec. Prawdziwa moc rodzi się nie z wymazania któregoś z wymiarów naszej tożsamości, lecz z syntezy: przyjmowania tego, co najlepsze ze świata, jednocześnie zakorzenienia w naszej tradycji. W amerykańskim „tyglu kultur”, gdzie Żydzi prosperują, lecz zmagają się z wymazaniem poprzez wskaźniki małżeństw mieszanych na poziomie około 50% lub subtelne uprzedzenia w miejscu pracy, ta równowaga jest kluczowa. Żydowskie życie w Polsce wyrasta dokładnie z tego samego faktu: małżeństw mieszanych – to kontekst, w którym większość polskich Żydów ma swoje wielopokoleniowe korzenie. Podobnie jak spichlerze Józefa, które utrzymywały Egipt, nasze zintegrowane tożsamości mogą odżywiać społeczeństwo. A jak machabejski płomień – wytrzymują, dowodząc, że autentyczność, mądrze wykorzystywana, jaśniej świeci niż jakakolwiek ciemność.

Na zakończenie pozwólmy sobie na refleksję: W jaki sposób my dziś jesteśmy Józefami lub Machabeuszami? Niech przykłady ich siły nas inspirują, by kierować naszą mocą ku afirmacji naszych żydowskich dusz, gdziekolwiek teraz żyjemy na świecie.

Chag Chanuka Sameach – niech wasze światła płoną jasno.

Szabbat szalom,

Rabbi Mirski

Leave a Reply Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

  • Facebook
  • RSS
  • YouTube
DONATE TO OUR GENERAL FUND HERE
SUBSCRIBE TO OUR YOUTUBE CHANNEL
EUPJ_logo

Categories

Archives

Copyright © 2026· Friends of Jewish Renewal in Poland