Refleksja nad paraszą Nicawim 5785
„Stoicie dziś wszyscy przed obliczem Wiekuistego, Boga waszego: naczelnicy pokoleń waszych, starsi, urzędnicy wasi, wszyscy mężowie Israela:
… nawet cudzoziemiec w waszym obozie.”
(Księga Powtórzonego Prawa 29:9-10)

Rabbi Menachem Mirski
Te słowa, wypowiedziane przez Mojżesza do Izraelitów u progu wejścia do Ziemi Obiecanej, rozbrzmiewają przez wieki, docierając do nas – małej, lecz tętniącej życiem społeczności żydowskiej, odrodzonej w sercu Polski. Żyjemy w bezprecedensowych czasach, w świecie pełnym możliwości – cudów technologii, globalnych połączeń i szans na odnowę. Jednak te dni są także burzliwe, naznaczone napięciami cywilizacyjnymi i społecznymi, od rosnącego populizmu po globalne konflikty i wciąż obecne cienie antysemityzmu. Historia Żydów polskich to historia odporności i odrodzenia, która nasyca przesłanie parszy Nicawim nadzieją, zachęcając nas do przyjęcia roli w kształtowaniu lepszej przyszłości dla nas samych, naszego narodu i całej ludzkości, w czasie, gdy zbliżają się Wielkie Święta.
Nasza społeczność w Polsce to świadectwo przetrwania i odnowy. Dziesiątki lat po dewastacji Holokaustu odbudowaliśmy życie żydowskie – synagogi rozbrzmiewają modlitwą, kwitną festiwale kulturalne, a nasze dzieci uczą się hebrajskiego i Tory. Inkluzywne przymierze wyrażone w Nicawim, obejmujące wszystkich – od przywódców po najskromniejszych wśród nas – odzwierciedla naszą własną historię. Jesteśmy społecznością różnorodnych głosów – potomków przedwojennych Żydów polskich, powracających do ich wiary i nowych przybyszów – Żydów z wyboru – zjednoczonych wiarą i dziedzictwem. Nasza parasza przypomina, że Tora nie jest odległa, „nie w niebie… ani za morzem”, lecz „w twoich ustach i w twoim sercu, aby ją wypełniać” (Pwt 30:12-14). Ta dostępność daje nam siłę, szczególnie w Polsce, gdzie nasza obecność jest odważnym aktem ciągłości. W ten Szabat, gdy odpoczywamy i reflektujemy, czerpiemy siłę z naszej wspólnej historii i obietnicy teszuwy, przygotowując nasze serca na Dni Trwogi.
Nasz świat jest dziś gobelinem sprzeczności. Podziwiamy postępy, takie jak sztuczna inteligencja, przełomy medyczne i globalna komunikacja, ale stajemy przed wyzwaniami, które testują naszą determinację: polaryzacją polityczną, w niektórych miejscach ekstremalną, i niepokojami społecznymi. W Polsce odczuwamy te napięcia szczególnie mocno, gdy debaty nad historią, tożsamością i inkluzją kształtują nasz narodowy dyskurs. Antysemityzm, choć osłabł w ciągu ostatnich dekad, nie tylko istnieje, ale się nasila, przypominając nam o naszej kruchości, ale i sile. Nicawim uczy, że nie jesteśmy bezsilni. Mojżesz mówi Izraelitom, by „wybrali życie” (Pwt 30:19), wezwanie, które rezonuje, gdy poruszamy się w tych burzliwych czasach. Dla Żydów polskich wybieranie życia oznacza celebrowanie naszego dziedzictwa – zapalanie świec szabatowych, śpiewanie zemirot i nauczenie naszych dzieci historii naszych przodków. Oznacza to angażowanie się w dialog z sąsiadami, budowanie “mostów ponad podziałami” w kraju, gdzie życie żydowskie niemal wygasło.
Naród żydowski zawsze przekształcał przeciwności losu w możliwości. Nasza historia w Polsce – od tętniących życiem sztetli po powstanie w Getcie Warszawskim – pokazuje, że nadzieja trwa, że jest wieczna. Dziś, odbudowując, niesiemy dziedzictwo uczonych, artystów i przywódców, którzy uczynili Żydów polskich fundamentem naszego globalnego narodu. Obietnica teszuwy w Nicawim zapewnia nas, że odnowa jest zawsze możliwa, bez względu na to, jak daleko odeszliśmy czy jak wielkie są wyzwania. Gdy przygotowujemy się na Rosz Haszana, wezwanie szofaru przyciąga – dźwięk, który rozbrzmiewał w naszej historii, od Synaju po sztetle, budząc nas do naszego celu. W Polsce to wezwanie jest szczególnie przejmujące, zachęcając nas do afirmacji naszej tożsamości, do dumnego stania jako Żydzi i do przyczyniania się do świata potrzebującego uzdrowienia.
Dla naszej społeczności rok 5785 to okazja do pogłębienia zaangażowania w Torę, wzmocnienia więzi i kontynuowania odradzania życia żydowskiego w Polsce. Uniwersalne przesłanie Nicawim inspiruje nas, by być światłem dla narodów, dzieląc się wartościami sprawiedliwości, współczucia i odporności. W świecie niezwykle podzielonym możemy być wzorem jedności, pokazując, że społeczność zakorzeniona w wierze może kwitnąć nawet w obliczu trudności. W ten Szabat, gdy odpoczywamy w objęciach tradycji, nabieramy sił na świętą pracę, która jest przed nami. Szofar na nas czeka, jego dźwięki – tekia, szewarim, terua – wzywają nas do przebudzenia, naprawy i nadziei.
Spoczywa na nas, polskich Żydach, wyjątkowa odpowiedzialność. Nasza obecność tutaj jest naprawdę cudem, wyzwaniem wobec najciemniejszych rozdziałów historii, którego powinniśmy być świadomi i za niego wdzięczni. Wejdźmy więc w rok 5786 z odwagą, przyjmując jego możliwości. Niech nasze wyzwania staną się możliwościami, budując Polskę, w której życie żydowskie kwitnie obok ludzi innych wyznań i narodowości w pokoju. Niech nasze modlitwy, czyny i nadzieja w ten Szabat oraz w Dniach Trwogi zainspirują przyszłość odnowy dla naszej społeczności, narodu żydowskiego oraz świata.
Szana Towa,
Szabat Szalom,
Rabbi Mirski

Leave a Reply