CLICK HERE FOR THE ENGLISH TRANSLATION
Refleksja nad paraszą Szelach 5785
Czwartek, 12 czerwca, późne popołudnie. Rivkah i ja jesteśmy w Seattle, siedzimy w restauracji niedaleko Pike Place Market. Spojrzałem na telefon i przeczytałem najnowsze wiadomości – o izraelskiej kampanii wojskowej przeciwko irańskiemu reżimowi islamskiemu i ich ludobójczym programie nuklearnym. Wiadomości te nieco mnie zaskoczyły – nie spodziewałem się, że to nastąpi tak szybko – ale jednocześnie napełniły wielką nadzieją. Byliśmy w trakcie naszej wakacyjnej podróży samochodem, podróżując przez kilka stanów. A odkąd te wiadomości się rozprzestrzeniły, spontanicznie podeszło do mnie co najmniej 6 lub 7 osób, nieżydowskich Amerykanów, którzy wyrazili całkowite poparcie lub pełen podziw dla działań państwa Izrael i jego wojska. Czy jesteś Izraelczykiem? – zapytała kobieta w windzie jednego z hoteli w Reno – nie, jestem po prostu Żydem – ale kontynuowała: Jestem zachwycona tym, co Izraelczycy robią teraz, dla siebie i całego świata, i ich odwagą! Ja również – odpowiedziałam – wygląda to jak kolejna materializacja historii Dawida i Goliata z Księgi Królewskiej.
Prawdę mówiąc, czekałam na ten moment od 2011 roku. To wtedy po raz pierwszy głęboko zanurzyłem się w studiowaniu geopolityki Bliskiego Wschodu i zdałam sobie sprawę, że podstawowym problemem całego regionu jest ów szalony, irański, islamo-nazistowski reżim i ich ludobójczy program nuklearny. I że nie ma innego rozwiązania tego problemu niż kontrrewolucyjne obalenie go lub wojna. Albo jedno i drugie.
Tak, wojna jest okropna. Jest antytezą cywilizacji. Ale czasami, paradoksalnie, jest to jedyny sposób, aby utrzymać cywilizację przy życiu i na właściwej drodze. Nie muszę tu przytaczać wielu historycznych przykładów, wystarczy jeden: ofensywa Aliantów mająca na celu klęskę III Rzeszy.
Irański ludobójczy reżim skanduje “śmierć Izraelowi” i “śmierć Ameryce” regularnie od 1979 roku — roku, w którym się urodziłem. Ale, jak wiemy, ten morderczy reżim nie jest tylko naszym wrogiem: jest wrogiem kobiet, jest wrogiem ich własnego narodu (około 80% Irańczyków życzy sobie jego ostatecznego upadku), osób LGBTQ, wszystkich nie-islamskich grup religijnych i zasadniczo całego cywilizowanego świata. Jego ostateczna klęska nosi w sobie potencjał przyniesienia pokoju i błogosławieństwa całemu regionowi oraz wolności wszystkim grupom ludzkim, które właśnie wymieniłem. Z pewnością zmieni cały kulturowy, cywilizacyjny i geopolityczny krajobraz Bliskiego Wschodu.
Krajobraz, który – znów dzięki państwu Izrael – został już znacząco przekształcony od 7 października 2023 roku. Dwóch naszych największych, śmiertelnych wrogów — Hamas i Hezbollah — zostało zdziesiątkowanych, niemal całkowicie zneutralizowanych, a ich przywódcy zostali zlikwidowani. To wszystko są osiągnięcia Izraela sprzed 13 czerwca. Jednakże to, co Izrael zdołał osiągnąć po 13 czerwca, jest jeszcze bardziej oszałamiające: ludobójczy islamo-nazistowski reżim w Teheranie również został zdziesiątkowany i można śmiało powiedzieć, że są na już kolanach. Owszem, nadal wyrządzają nam ogromne szkody – ponad 20 ofiar śmiertelnych oraz setki rannych Izraelczyków są tego świadectwem. Opłakujemy naszych zabitych i modlimy się za rannych. Jednakże szkody, jakie Izrael wyrządził naszemu wrogowi, są nieporównywalne – nasze siły zdołały zniszczyć irański system obrony przeciwlotniczej, co zaowocowało naszą całkowitą dominacją w przestrzeni powietrznej, zneutralizować ponad połowę wrogich wyrzutni rakiet balistycznych i wyrządzić znaczne szkody ich programowi nuklearnemu. Ale co równie ważne – irańskiemu reżimowi zasadniczo “obcięto głowę”, i według wielu komentatorów politycznych jest on na skraju upadku.
To jednak nie koniec i to nie może być koniec tej historii. Operacja ta musi zostać ukończona zgodnie z zasadą wielokrotnie wyrażoną w Torze – o której pisałem kilka tygodni temu – mianowicie, zgodnie z zasadą całkowitego pokonania, zniszczenia wroga – reżimu i jego programu nuklearnego. Tak właśnie, nawiasem mówiąc, powinniśmy teraz rozumieć wszystkie te pozornie ludobójcze, i dla wielu niepokojące, biblijne historie o tym, „co Bóg nakazał Izraelitom zrobić ze swoimi wrogami”.
Misja ta musi zostać ukończona, ponieważ jeśli tak się nie stanie, możemy znaleźć się w sytuacji, która będzie o wiele gorsza niż ta sprzed 13 czerwca. Irański, ludobójczy program nuklearny musi zostać całkowicie zniszczony, bez możliwości jego odbudowania. Ludobójczy islamo-nazistowski reżim również nie może przetrwać ani się z się z tego podnieść. Jeśli którekolwiek z nich pozostanie na swoim miejscu, wszystko, co do tej pory zrobili nasi ludzie w naszej ojczyźnie, pójdzie na marne, wliczając w to ofiary i wszystkie poświęcenia, jakie nasz naród poniósł w wyniku rozpoczęcia tej operacji i ogólnie, w wyniku całego tego konfliktu.
To jedyna, historyczna okazja, bardzo podobna do tej, którą znajdujemy w naszej paraszy – w historii 12 szpiegów wysłanych do ziemi obiecanej na rozpoznanie, aby ją podbić. Jak wiemy, 10 z nich sparaliżował strach, co doprowadziło do całkowitego upadku planu podboju i sprowadziło surową, Boską karę – 40 “dodatkowych” lat na pustyni…
Dlatego też nie możemy zmarnować tej jedynej okazji, której teraz doświadczamy. Działania naszego izraelskiego przywództwa – i nasze działania również! – nie mogą być sabotowane przez strach lub jakikolwiek kompromis. Jeśli tak się stanie, wszyscy możemy za to zapłacić ogromną cenę, podobną lub gorszą od owych 40 dodatkowych lat, które Izraelici musieli spędzić na wędrówce po pustyni.
To, co w tym momencie obserwujemy jest wielkim historycznym momentem na Bliskim Wschodzie. Nigdy w naszym życiu nie byliśmy bliżej takiego rewolucyjnego zapału, który daje obietnicę normalności, pokoju i błogosławieństwa dla całego Bliskiego Wschodu i jednocześnie nigdy nie byliśmy w większym niebezpieczeństwie, że cały ów region eksploduje. Nasze całkowite zwycięstwo nad reżimem islamskim zniweczy jedno z najciemniejszych, egzystencjalnych zagrożeń dla narodu żydowskiego, nie tylko w Izraelu, ale na całym świecie. Nasze zwycięstwo prawdopodobnie przyniesie również wyzwolenie i upragnioną wolność dla ludu perskiego, uciskanego i torturowanego przez nienawistną grupę religijnych fanatyków przez prawie 5 dekad. Nasze zwycięstwo będzie również zwycięstwem całego cywilizowanego świata, i cały ten świat powinien być wdzięczny za to, co nasi ludzie i państwo Izrael czynią w tym momencie. Módlmy się zatem o całkowite zwycięstwo państwa Izrael, zwycięstwo, które może przynieść długotrwały pokój i błogosławieństwo nie tylko dla Bliskiego Wschodu, ale także dla innych regionów współczesnego świata.
Szabat szalom,
Rabin Mirski

Leave a Reply